Pokazywanie postów oznaczonych etykietą max factor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą max factor. Pokaż wszystkie posty
lipca 29, 2018
lipca 01, 2017
Ulubieńcy czerwca 2017r. estee lauder, inglot, kolorówka, mac, max factor, nars, ulubieńcy, ulubieńcy czerwca
Hej!
Zawsze staram się wrzucać ulubieńców pod koniec miesiąca, ale tym razem po prostu nie dałam rady, bo byłam wczoraj na gali NYX Face Awards w Warszawie. Stwierdziłam, że jadę, bo rzadko mam okazję brać udział w takich wydarzeniach. Gala naprawdę robiła wrażenie, wygrała absolutnie najlepsza Karolina Zientek, a ja miałam okazję zobaczyć wszystkie gwiazdy Youtubowego świata ;) Trochę tam chyba nie pasowałam, ale cieszę się, że mogłam tam być. To tak gwoli wyjaśnienia, sam wpis będzie o kosmetykach, których najczęściej używałam w czerwcu. Zapraszam do czytania dalej :)
października 04, 2016
Gdybym miała pozbyć się wszystkich szminek i mogła zostawić jedną, byłaby to... max factor, szminka, usta
Gdy ostatnio wrzuciłam na bloga wpis na temat tego, co warto kupić na promocji w Rossmannie, stwierdziłam, że zapomniałam o mojej ulubionej szmince. Zapodziała mi się gdzieś w toaletce i gdy ją zobaczyłam, postanowiłam jak najszybciej to nadrobić, żebyście w razie czego jeszcze mogły się skusić. Tytuł posta jest może dość kontrowersyjny, ale tak, to moja ukochana szminka i gdybym musiała pozbyć się wszystkich produktów do ust i zostawić tylko jedną pomadkę, byłaby to szminka Max Factor z serii Lipfinity w odcieniu 60 Evermore lush. Jeśli chcecie wiedzieć, za co ją tak lubię, to koniecznie czytajcie dalej!
Zacznę od małego minusa, czyli opakowania. Może się trochę czepiam, ale nie podoba mi się ta przejrzysta zatyczka i wystająca szminka, bo bardzo łatwo o nią zahaczyć przy zamykaniu. Za cenę, którą trzeba zapłacić, można by otrzymać ciut bardziej eleganckie opakowanie. Na szczęście pomadka zamyka się na klik, więc nie ma szans, by otworzyła się w torebce.
Po tym krótkim narzekaniu przychodzi czas na zachwyty. Na samym początku urzeka zapach - słodki, jakby malinowy. Na szczęście nie czuć go na ustach, bo tego bardzo nie lubię.
Do wyboru mamy kilka odcieni. Mi najbardziej spodobał się nr 60 Evermore lush, czyli przepiękny śliwkowo - różowy odcień. To kolor, który kojarzy mi się z jesienią, ale uwielbiam go nosić przez cały rok i pasuje do praktycznie każdego makijażu oka. Na pierwszy rzut oka przypomina mi Craving z MAC, jednak jest od niego ciut jaśniejszy i minimalnie bardziej transparentny (Craving jest mega kremowa i mocno kryjąca). Podejrzewam, że to fajny zamiennik Plumful, choć niestety nie miałam okazji tego sprawdzić. Poza tym szminka zawiera trochę małych drobinek, ale zupełnie ich nie widać na ustach.
Uwielbiam tę szminkę za mega przyjemną, nawilżającą formułę. Świetnie się nakłada, a do tego wygładza usta. Nie podkreśla suchych skórek. Poza tym fajnie kryje, a co najważniejsze - długo się utrzymuje. Utwierdzam się w przekonaniu, że wolę tego typ szminki niż matowe w płynie, które teoretycznie powinny wytrzymać cały dzień, a w praktyce po jedzeniu wyglądają tragicznie. Ta po posiłku jest delikatnie starta od wewnątrz, ale nadal wygląda to estetycznie, a poza tym szminkę mega łatwo poprawić.
Cena szminki jest dość wysoka i wynosi ok. 50 zł, więc polecam ją kupować na promocji. Do jutra włącznie trwa promocja -49% w Rossmannie :)
To zdecydowanie moja ulubiona szminka ze wszystkich, które mam. Ma piękny kolor, nawilża usta i długo się utrzymuje. Wydaje mi się, że ta seria nie jest zbytnio popularna i bardzo się dziwię, bo to po prostu jedne z lepszych szminek dostępnych na rynku. Serdecznie polecam!
Znacie te szminki? Lubicie? :)
Buziaki!
Kasia
lipca 02, 2016
OPENBOX Sephora
+
inne nowości kosmetyczne
avebio,
kolorówka,
la roche posay,
max factor,
maybelline,
nowości kosmetyczne,
pharmaceris,
pielęgnacja,
sephora,
skinoren,
too faced,
urban decay,
vianek
Muszę się Wam do czegoś przyznać... Poszalałam z zakupami :D Tym razem skusiło mnie -20% w Sephorze. Ale niedługo mam urodziny, więc stwierdziłam, że czasem można (i trzeba). Dodatkowo musiałam zakupić jeszcze kilka innych kosmetyków, które po prostu były mi potrzebne, więc pomyślałam, że wszystko to pokażę Wam w osobnym wpisie. Zatem jeśli macie ochotę otworzyć ze mną wielkie pudło z Sephory, to koniecznie zostańcie ze mną :)
maja 30, 2016
Ulubieńcy maja
Max Factor, Pupa, SunOzon, Sotho, Lumene
kolorówka,
krem cc,
krem spf,
lumene,
max factor,
perfumy,
pupa,
sotho,
sunozon,
ulubieńcy,
ulubieńcy maja
Hej!
Wróciłam z wakacji, więc posty będą się już pojawiać regularnie :) Niestety kończy się mój ukochany maj, ale to oznacza, że czas na ulubieńców. W tym miesiącu nie używałam zbyt wielu kosmetyków, ponieważ na wyjeździe robiłam makijaż ze dwa razy. Dałam odpocząć skórze, która ma teraz zdecydowanie gorszy okres. Niemniej jednak znalazłam kilka perełek, o których chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć. Zapraszam na ulubieńców maja :)
kwietnia 05, 2016
Projekt denko #5
Bourjois, Kiko, Max Factor, Garnier, Mixa, AA, Lirene, Sylveco, Fitomed, Fa
aa cosmetics,
bourjois,
denko,
fa,
fitomed,
garnier,
kiko,
lirene,
max factor,
mixa,
projekt denko,
sylveco
Hej!
Czas na kolejny projekt denko, bo nazbierała mi się naprawdę zacna sterta śmieci. Cały mój koszyczek na zużyte kosmetyki został zapełniony, więc nie pozostało mi nic innego, jak pokazać Wam, co się w nim znalazło. Będzie kilka bubelków, ale również kilka totalnych hitów, więc zapraszam do czytania :)
lutego 12, 2016
grudnia 30, 2015
Ulubieńcy 2015 roku
Część I: kolorówka
astor,
avon,
bell,
bourjois,
essence,
golden rose,
kobo,
kolorówka,
mac,
max factor,
maybelline,
odkrycia roku,
paese,
ulubieńcy,
ulubieńcy roku
Hej!
Rok się kończy, więc przyszedł czas na podsumowania. Jeśli chodzi o bloga, to bardzo się wkręciłam w pisanie postów, robienie zdjęć. Uświadomiłam sobie, że sprawia mi to ogromną przyjemność i bardzo się cieszę z tego, że udało mi się publikować posty regularnie, a przede wszystkim, że mi się to nie znudziło (niestety do wielu rzeczy miewam słomiany zapał). Jestem bardzo szczęśliwa, że mój blog zyskał tyle świetnych czytelniczek/czytelników. Chciałabym w tym miejscu Wam serdecznie podziękować za to, że jesteście :) Nie przedłużając, zapraszam na ulubieńców roku 2015!
grudnia 22, 2015
Świąteczny makijaż z bakłażanową kreską i odrobiną błysku + życzenia :) ardell, błysk, collection, essence, golden rose, inglot, kobo, kreska, la roche posay, mac, makijaż, makijaż świąteczny, max factor, maybelline, melkior, sephora, święta, the balm, zoeva
Hej Kochane!
W ten bardzo intensywny, przedświąteczny czas postanowiłam stworzyć dla Was jeszcze jeden prosty i elegancki makijaż, który idealnie nada się na wigilijną wieczerzę, a nawet na Sylwestra, jeśli nie lubicie mega mocnych makijaży. W roli głównej przepiękny eyeliner firmy Zoeva w bakłażanowym odcieniu oraz sporo błysku. Jeśli jesteście ciekawe, jak go wykonać, to zapraszam do czytania dalej :)