sierpnia 18, 2016

Czy warto kupować kosmetyki w Biedronce?
Bell - korektor pod oczy Ms.Perfect

Będąc ostatnio Biedronce, natknęłam się na szafę Bell. Zazwyczaj do niej nie zaglądam, ale stwierdziłam, że muszę zobaczyć, czy nie ma jakieś edycji limitowanej, bo na matowe szminki się nie załapałam. Trafiłam na kilka nowości i najbardziej zaciekawiły mnie korektory pod oczy oraz nudziakowe szminki. Na oba produkty się skusiłam i jak najszybciej opowiem Wam o moim pierwszym wrażeniu, żebyście w razie czego zdążyły je jeszcze dorwać. Jeśli jesteście ciekawe, czy warto dać szansę korektorom z edycji limitowanej Ms. Perfect z Bell, to koniecznie czytajcie dalej :)

sierpnia 17, 2016

Hean - szminka matowa Mattense
404 Dolce

Przyznaję się - mam fazę na nudziakowe szminki. Tych w odcieniu brudnego różu mam sporo, więc wyszukuję perełki w bardziej brązowych kolorach. Dzisiaj opowiem Wam o pomadce, która od jakiegoś czasu trafia na moje usta praktycznie codziennie. Mowa o matowej szmince Mattense w odcieniu 404 Dolce firmy Hean. Na pewno już wkrótce pojawi się na blogu (mój ulubiony ostatnio) makijaż z nią w roli głównej, a tymczasem zapraszam na krótki wpis o tym cudeńku :)

szminka_matowa_hean_mattense

sierpnia 16, 2016

Pojedynek maskar do brwi!
Essence vs. Golden Rose

Moje brwi to temat dość trudny. Mają długie włoski, które ciężko okiełznać. Ostatnimi czasy jednak stawiam na naturalność. Nie lubię, gdy na brwiach mam pancerz z żelu, bo nie wygląda to zbyt ładnie. Polubiłam się za to bardzo z maskarami, które delikatnie przyciemniają i pogrubiają brwi. Sprawiają, że wyglądają bardziej wyraziście. Porównam dzisiaj dla Was dwa produkty z tej samej półki cenowej - Essence oraz Golden Rose. Na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo podobnie. Jeśli jesteście ciekawe, czy w moim odczuciu mocno się od siebie różnią i którą z nich bardziej polubiłam, to zapraszam do czytania dalej :)

golden_rose_essence_żel_do_brwi_maskara

sierpnia 12, 2016

Makijaż w odcieniach khaki
Zoeva - Mixed Metals

Hej!

Wczoraj zupełnie spontanicznie zrobiłam makijaż paletką Zoeva - Mixed Metals. Docelowo na usta miała trafić fioletowa szminka, ale coś mi nie pasowało i ostatecznie pozostałam przy nudziaku. Jeśli chodzi o oczy, to postawiłam na przeróżne odcienie khaki. Namalowałam też kreskę w tym kolorze. Jak już wspomniałam, makijaż zrobiłam spontanicznie, ale mam nadzieję, że Wam się spodoba. Zapraszam do oglądania! :)

makijaż_khaki_dressyourface

sierpnia 10, 2016

Lily Lolo - prasowany róż do policzków
Burst Your Bubble

Większość kosmetyków mineralnych można dostać w wersji sypkiej. Wiem, że część z Was nie jest do końca przekonana do takiego rozwiązania. Ja zdążyłam się do niego już przyzwyczaić i uważam, że nie sprawia ono większych problemów przy aplikacji, ale zgadzam się z tym, że nakładanie produktów sypkich jest bardziej czasochłonne. Lubi się też czasem co nieco dookoła zabrudzić, jak przez przypadek się coś wysypie czy za bardzo będzie się pylić. Na szczęście niektóre firmy wprowadziły do swojego asortymentu kosmetyki prasowane. Jest wśród nich moja ukochana marka Lily Lolo. Bardzo się ucieszyłam z możliwości przetestowania prasowanego różu do policzków. Jeśli jesteście ciekawe, co o nim sądzę, to koniecznie czytajcie dalej :)


Opakowanie


Kiedy wyjęłam róż z paczki, od razu pomyślałam "Wow, jakie to maleństwo!". Faktycznie, opakowanie, które mieści w sobie 4 gramy produktu, jest malutkie, płaskie i lekkie. Osobiście bardzo mi się to podoba, bo wszędzie się zmieści i wygląda uroczo. Kolorystyka standardowa dla Lily Lolo, czyli klasyka - czerń i biel.


Skład


Oczywiście nie mogłabym nie wspomnieć o składzie, bo to głównie wyróżnia ten produkt spośród róży innych firm. Jest on zupełnie naturalny, nie posiada talku ani substancji zapachowych. Dodatkowo, dzięki zawartości wyciągu z mikołajka nadmorskiego i olejku arganowego, róż ma działanie przeciwstarzeniowe. Olejek z granatu oraz słonecznikowy działa antyoksydacyjnie oraz przeciwzapalnie, więc produkt ten mogą stosować zarówno osoby z cerą dojrzałą, jak i te, które borykają się z trądzikiem. Olejek jojoba natomiast wykazuje silne działanie nawilżające. Jak widzicie, róż będzie świetnie pielęgnował naszą skórę.


Konsystencja i pigmentacja


Produkt ma przyjemną konsystencję i delikatną pigmentację, którą można stopniować. Dzięki temu nie da się nim zrobić krzywdy przy pierwszej, czy drugiej warstwie. Róż bardzo łatwo się aplikuje i rozciera. Nie robi plam i myślę, że poradzą sobie z nim nawet osoby mniej doświadczone w makijażu.


Odcień


Jeśli chodzi o kolor, to wybrałam sobie Burst Your Bubble, który określany jest przez producenta jako "uroczy, matowy odcień w kolorze cukierkowego różu". Taki do końca matowy to on nie jest. Ma satynowe wykończenie i delikatnie odbija światło. Odcień to, moim zdaniem, róż z domieszką brzoskwini. Na mojej skórze zdecydowanie wybijają z niego brzoskwiniowe tony. Mimo że jestem fanką różowych róży, ten kolor bardzo mi się spodobał i fajnie ożywia cerę. Uważam, że idealnie nadaje się na wiosnę i lato.


Cena i dostępność


Jego cena to 60,20 zł. Możecie go dostać na stronie costasy.pl.

Podsumowanie


Podsumowując, marka Lily Lolo kolejny raz nie zawodzi. Jestem totalnie zachwycona ich kosmetykami, a w różu Burst Your Bubble po prostu się zakochałam i używam go praktycznie codziennie. Ma piękny kolor, który wygląda na twarzy mega naturalnie. Dzięki temu, że jest prasowany, nie sprawia aż takich problemów jak produkty sypkie i nakłada się go po prostu szybciej. Poza tym długo się utrzymuje. No i ten skład (♥♥♥) sprawia, że mam ochotę po niego sięgać najczęściej, jak się da. Zdecydowanie polecam!

>>> Ulubieńcy lipca


Napiszcie koniecznie, czy używałyście kiedyś tych róży i jak Wam się podoba odcień, który wybrałam? :)

Buziaki!
Kasia  

sierpnia 08, 2016

Sophin - lakier winylowy
Nr 306

Malowanie paznokci nigdy nie było moją mocną stroną. Do tej pory zawsze zalewałam skórki i ogólnie manicure nie wyglądał za dobrze. Ostatnio jednak stwierdziłam, że muszę coś z tym zrobić. Zapuściłam paznokcie, zadbałam o skórki, a do samego malowania postanowiłam się bardziej przyłożyć. Pomógł mi w tym lakier z kolekcji winylowej firmy Sophin. O tym, dlaczego jest taki wyjątkowy, dowiecie się w dalszej części posta. Zapraszam! :)

sierpnia 05, 2016

Delikatny, dzienny makijaż kosmetykami mineralnymi Ecolore

Hej Kochane!

Jak już pewnie wiecie, od jakiegoś czasu bardzo polubiłam się z kosmetykami mineralnymi. Szczególną sympatią obdarzyłam produkty firmy Ecolore, o których już trochę Wam na blogu opowiedziałam. Dzisiaj chciałabym pokazać Wam bardzo delikatny, dzienny makijaż, w którym wykorzystałam tylko i wyłącznie kosmetyki tej marki. Zrobię też krótkie podsumowanie wszystkich produktów. Zapraszam więc do czytania dalej :)

sierpnia 04, 2016

Jak optycznie powiększyć usta?
Kilka wskazówek z użyciem produktów marki Rimmel

Która z nas nie chciałaby mieć pełnych i seksownych ust, które przyciągałyby spojrzenia mężczyzn? Myślę, że moda na zmysłowe wargi nigdy nie przeminie. Oczywiście obecne nowinki kosmetyczne pozwalają nam powiększyć usta np. za pomocą botoksu, jednak na szczęście nie musimy się posuwać do takich bolesnych metod. Wystarczy sięgnąć po odpowiednie kosmetyki i działać zgodnie ze wskazówkami, o których dzisiaj opowiem. Jeśli chcecie poznać kilka tricków, jak optycznie powiększyć usta, to zapraszam do czytania dalej!

rimmel_jak_optycznie_powiększyć_usta

sierpnia 02, 2016

~ Lipiec w obiektywie ~

Lipiec minął mi zdecydowanie za szybko. Do tego stopnia, że w tej chwili nie umiem powiedzieć, co robiłam ciekawego. Także cieszę się, że tworzę na blogu takie właśnie podsumowania, które mogą mi to przypomnieć. Zapraszam do czytania i oglądania dalej :)

lipca 29, 2016

Ulubieńcy lipca 2016r.

Hej!

Czeka mnie intensywny weekend, więc ulubieńców postanowiłam wrzucić już dzisiaj. Lipiec minął mi tak szybko, że właściwie nie jestem w stanie powiedzieć, co robiłam ciekawego. Na szczęście znalazłam kilka kosmetyków, które wyjątkowo mnie zauroczyły. Zapraszam na ulubieńców lipca :)


TOP