O pigmentach Tammy Tanuka dowiedziałam się stosunkowo niedawno i doszłam do wniosku, że fajnie będzie kilka z nich przetestować. Aktualnie szukam idealnych kolorków do makijażów ślubnych i właśnie takie wybrałam. Chociaż przyznaję, że wybieranie nie było łatwe, ponieważ zdjęcia w necie są dość mocno podrasowane, a rosyjskie nazwy nie ułatwiają wyszukiwania swatchy. Zatem zdecydowałam się na 3 na tak zwanego czuja i dzisiaj Wam je pokażę. Zapraszam do dalszej części wpisu :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pigment. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pigment. Pokaż wszystkie posty
maja 15, 2018
grudnia 15, 2017
Bell - pigmenty z kolekcji Frozen Baroque
Czy warto kupować kosmetyki w Biedronce? #8
baza pod cienie,
bell,
biedronka,
oczy,
pigment
Hej!
Przyznaję, że trochę się wkręciłam w biedronkowe nowości z Bell. Uwielbiam je dla Was testować :) Zrobiła się już z tego taka mała seria, która cieszy się dużą popularnością, więc z wielką chęcią będę ją kontynuować. Zwłaszcza że produkty te w większości okazują się być bardzo dobre. Jak jest tym razem? Tego dowiecie się w dalszej części wpisu. Zapraszam :)
lipca 03, 2015
Inglot - pigment do ciała - odcień 180 inglot, kolorówka, pigment, pigment do ciała, recenzja, rozświetlacz, rozświetlenie, wewnętrzny kącik oka
Hej!
W ostatnich ulubieńcach napomknęłam Wam o cudownym pigmencie z Inglota, a dzisiaj chciałabym opowiedzieć o nim ciut więcej. Długo szukałam czegoś, co dałoby mocny efekt rozświetlenia wewnętrznego kącika oka. O dziwo Mary Lou z The Balm w ogóle nie było widać, mimo że na policzku wygląda cudownie. Poczytałam trochę opinii w necie i w końcu zdecydowałam się na pigment nr 180 firmy Inglot. To był strzał w dziesiątkę! Jeśli macie ochotę przyjrzeć mu się z bliska, to zapraszam do czytania dalej :-)