Hej!
Jeśli czytacie mojego bloga, to wiecie, że ostatnio zainteresowałam się trochę kosmetykami mineralnymi. Chodziło mi głównie o to, by nie męczyć skóry zbędną chemią i zafundować jej coś zdrowszego i naturalnego. Zależało mi przede wszystkim na tym, by znaleźć dobry podkład mineralny, który z powodzeniem zastąpić wersje w płynie. Dzisiaj opowiem Wam trochę o produkcie firmy Lily Lolo. Jeśli chcecie wiedzieć, jak się u mnie sprawdza, to czytajcie dalej :)